poniedziałek, 11 maja 2015

Rozdział 2

Nikt nie wie jak ja sie czuje psychicznie, nawet mojej kochanej mamusi nie przyjdzie do głowy zapytać się " Dlaczego jesteś smutna?" Ani razu nie usłyszałam od niej zwykłego "Kocham Cię". Moje życie jest okropne!Ubrałam białe Air Force i wybiegłam z domu. Myślę , że troche ruchu mi nie zaszkodzi. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam mój ulubiony utwór, cicho nucąc.Biegłam w strone pobliskiego parku, dlaczego akurat tam? Wiąże z tym miejscem dobre wspomnienia.Co niedziele chodziłam tutaj z mamą.Pamiętam to wszystko jak by było to dzisiaj. Ach.. Brakuje mi tej rozmowy z nią. Z moich przemyśleń wyrwał mnie głos chłopaka.
Cześć, nie wiesz może jak dojść na ulice Zieloną? (Ulica wymyślona) - zapytał rozglodając się.
Nie. - warknęłam, nie miałam humoru z nikim rozmawiać a co dopiero pomagać.
Eh.idiotka.-mruknął cicho, ale na tyle cicho,że to usłyszałam.
Nawet go nie poznałam a już mnie zaczyna irytować.
Spadaj - krzyknęłam mu prosto w twarz.
----------------------
Cześć! Jak widzicie dodałam rozdział :))
Proszę o komentarze bo nie wiem czy pisać dalej :/ 

Pozdrawiam

5 komentarzy:

  1. Pisz!
    Tylko troszkę dłuższe jak dasz radę 8)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń