Zegar wzkazywał 5 : 30 , od paru dni mam problemy z spaniem. Mając na myśli budzenie się w środku nocy.
Wziełam głęboki wdech i zsunęłam kołudrę ze swojego ciała, podeszłam do szafy wyciągnęłam szare dresy, czarną bokserkę i czystą bieliznę. Zrobiłam poranną toalete , i upiełam włosy w koka.
Błyskawicznie zeszłam do kuchni w celu
przygotowania posiłku.
W domu było cicho.. nawet bardzo cicho. Zazwyczaj moja mama teź jest " Rannym ptaszkiem "
Eh.. pewnie była zmęczona.- szepnełam cicho.
Otwierając lodówkę zobaczyłam przypiętą karteczke, zapewnie było to dla mnie.
Bo dla kogo innego?
" Lizi, zauważyłaś pewnie , że nie ma mnie w domu. Nie bedzie mnie cały dzień z względu , że musze załatwić pare spraw na mieście. O 15 : 00 przyjedzie tutaj pewna dziewczyna która bedzie wynajmowała u nas pokój , ponieważ mamy problemy finansowe.Prosze przywitaj naszego gościa miło! " - mama"
Co to ma być do cholery?! Nie pytała mnie nawet o zdanie! Zresztą kto normalny wychodzi z domu o 5 rano , a przychodzi wieczorem!? Jaka ona jest nie odpowiedzialna! Czy ona ogóle zna tego człowieka? Tak normalnie bedzie sobie u nas mieszkała?! Pewnie myślycie , że za bardzo panikuje ale postawcie sie w mojej sytuacji.
Kiedy zaczęłam nauke w gimnazjum wyśmiewano się ze mnie , byłam tam nikim . Nie moge tego zrozumieć , czy ja jestem jakaś gorsza? Sama nie wiem.
Poczułam jak łza spływa mi po policzku..
---------------------------------------
hej! jak wam sie podoba 1 rozdzial? Wiem , jest krótki względu ze był dzisiaj także prolog :) (postać Jasia pojawi się w następnym rozdziale)
Pozdrawiam.
Super rozdział!
OdpowiedzUsuń