* * *
Zegar wiszący na ścianie wskazywał 13:00.
- Ugh, mam jeszcze 2 godziny to przyjścia tej współnokatorki.
Zastanawia mnie jedno, po co ona nam tu jest potrzebna? Przecież mogę znaleść jaką kolwiek prace! Ale nie no przecież moja kochana mamusia sobie sama radzi i zaprasza do naszego domu nie wiadomo kogo! Mam dość. Wykręciłam numer do rodzicielki ale oczywiście poczta głosowa.
- Jakie to jest odpowiedzialne! - wykrzyknęłam na całe mieszkanie.
Przyzwyczajiłam się,że nie ma jej praktycznie zawsze w domu. Wydaję mi się,że po odejściu mojego ojczyma jest jakaś nie dostępna,nie rozmawia ze mną. Czyżbym zmieniła jej życie na gorsze?
Moje przemyślenia przerwał dzwonek roznoszący się po całym mieszkaniu. To irytujące jak pare razy dziennie słyszysz ten sam! Zignorowałam to. Już mówiłam, że jestem chamska? Ymm chyba tak.
Nie chce z nikim rozmawiać.
Skierowałam się do kuchni zrobić "dietetyczny" posiłek. Wiem,że i tak nikomu się nie spodobam ale o linie trzeba dbać. Wyciegnęłam jogurt i zabrałam się do jedzenia.
- O cholera! Już 15! - mruknęłam pod nosem
odkładając nie dokończony posiłek.
Usłyszałam kolejny dzwonek roznoszący w domu. Chyba pora go zmienić.
Widzę,że nasz gość jest punktualny hmm.
Wzięłam głęboki wdech i pociągnełam za klamkę.Nie mogłam uwierzyć kogo tam zobaczyłam.
- Co ty tu robisz?! - warknęłam
------------------------------------------------
Elo!
Myślę,że rozdział wyszedł długi ale nie wiem.Jeżeli będzie krótki to nie gniewajcie się :(( Czym będzie więcej komentarzy tym cześciej będę dodawać rozdziały!
Pozdrawiam :)
Jezu, rozdział krótki :(! A tak się starałam :( Obiecuje,że następny rozdział będzie dłuższy.
OdpowiedzUsuńNie gniewajcie się :((
Jezu, rozdział krótki :(! A tak się starałam :( Obiecuje,że następny rozdział będzie dłuższy.
OdpowiedzUsuńNie gniewajcie się :((
Supcio!
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się, ważne że się starasz! :)
Zapraszam też do mnie:
Usuńhttp://przez-muzyke-do-serca.blogspot.com/?m=1